Obrzędy i rytuały doroczne wiążą się ze starym kalendarzem mongolskim opartym na dwunastoletnim cyklu zwierzęcym i roku złożonym z trzynastu księżycowych miesięcy i czterech pór roku. Pięć kolejnych 12-letnich cykli składa się na wiek (60 lat). Poszczególne lata kalendarzowe noszą nazwy zwierząt: rok zająca, smoka, węża, konia, owcy, małpy, kury, psa, świni, myszy, byka i tygrysa. Do nazw zwierząt dołącza się nazwy pięciu elementów (drzewo, ogień, ziemia, żelazo, woda), pięciu barw (niebieska, czerwona, żółta, biała, czarna) lub pięciu kierunków (wschód, południe, środek, zachód, północ). Kalendarz mongolski przejęty od Ujgurów wprowadzony został z początkiem XIII w. Zastąpiono go kalendarzem gregoriańskim dopiero w 1941 r. Do roku 1989 obchodzono Nowy Rok dwukrotnie - oficjalnie 1 stycznia i nieoficjalnie zgodnie z kalendarzem księżycowym. Do dziś przetrwały jedynie obchody Nowego Roku (Cagaan Sar) przypadającego zgodnie z kalendarzem mongolskim na koniec stycznia lub początek lutego.
Święto Cagaan Sar (Biały Miesiąc)
Tradycja świętowania „Cagaan Sar” - Nowego roku według starego kalendarza księżycowego w Mongolii istnieje od ponad 2000 lat. Cagaan Sar obwieszcza zakończenie długiego, mroźnego i ciemnego okresu zimy, a zarazem zapowiada niedługie rozbudzenie się przyrody. Jest to nie tylko dzień rozpoczynający kolejny rok, ale i moment równoznaczny z dniem urodzin każdego Mongoła - wtedy przybywa mu jeden rok życia.
Cagaan Sar jest świętem rodzinnym. Ostatni dzień minionego roku nazywa się „Bituun” (wigilia), dania podawane tego dnia nazywa się „Bituuleg”. Tradycyjnymi potrawami są gotowany w całości zad barani wraz z łopatką, piszczelami, żebrami długimi i głową, oraz specjalne ciastka ułożone w kilku warstwach obsypane pokrojonym w kawałki nabiałem tzw. „Cagaan Idee” (białe jedzenie). W pierwszym dniu święta po powitaniu z członkami swych rodzin, które odbywa się tuż przed wschodem słońca, młodzież udaje się do najstarszych osób z najbliższych rodzin aby powitać się z nimi. Taki rytuał nazywa się „zolgoch”. Starsza osoba wita się wyciągając przed siebie otwarte dłonie ku dołowi, a młodsza powinna wyciągnąć swoje dłonie otwarte ku górze tak, żeby znalazły się pod łokciami starszej osoby. Starsi ludzie przy powitaniu całują młodszą od siebie osobę, dotykając twarzą jej policzka wciągając głośno nosem powietrze. Na znak szacunku przed powitaniem każdy wkłada nakrycie głowy. Potem wszyscy siadają przy stole i zaczyna się biesiada. Na początku biesiady gospodarz podaje gościowi tabakierkę z tabaką do wąchania pytając jak minął stary rok. Tabakierkę swoją podaje prawą ręką, jednocześnie zabierając tabakierkę rozmówcy. Gospodarze częstują najpierw herbatą z mlekiem (süütej caj), przed zjedzeniem głównego dania gość powinien skosztować z tzw. „Cagaalaga”( gotowany ryż w mleku z rodzynkami i twarogiem lub smażony ryż na maśle z rodzynkami) i czegoś z „Cagaan Idee”. Główne danie to przeważnie buzy (pierogi z mięsem gotowane w parze) lub bansz (małe pierożki podobne do naszych uszek). Częstują też kumysem i wódką. Na pożegnanie każdy z gości dostaje jakiś upominek, witając się młodsza osoba też powinna dać jakiś prezent. Od 1989 roku Cagaan Sar jest świętem państwowym i obchodzi się go przez 3 dni. W tych dniach są organizowane imprezy sportowe - zapasy i wyścigi konne.
Naadam czyli „Trzy gry męskie
Rocznica Mongolskiej Rewolucji Ludowej obchodzona jest jako święto narodowe - Naadam. Zaczyna się ono uroczystym pochodem w centrum Ułan-Bator następnie kontynuowane na stadionach i parkach. Urządza się wtedy sportowe zawody dla najlepszych sportowców kraju. Zwyczaj ten bierze swój początek z dawnych lat kiedy koczownicy przed wojennymi wyprawami lub po powrocie urządzali sportowe zawody. Słowo Naadam pochodzi od mongolskiego czasownika Naadach - to oznacza grać i radować się.
Dawnej Naadam nazywano trzema męskimi grami ponieważ głównymi rodzajami zawodów sportowych są wyścigi konne, zapasy i strzelanie z łuku.
Wyścigi konne
Najstarszą dyscypliną są wyścigi konne. Mówi się, że Mongołowie rodzą się w siodle. Łatwo w to uwierzyć podczas Naadamu. Konie są dosiadane przez dzieci – zarówno chłopców jak i dziewczynki w wieku od 5-10 lat. Długość trasy wynosi 20-35 km. Pięć pierwszych zwierząt nazywa się "kumysową piątką". Śpiewa się na ich cześć pieśń, zawiązuje na szyi medale i polewa im głowy i grzbiety kobylim mlekiem. Publiczność ofiarowuje też piosenkę pocieszenia dla zwierzęcia, które przybyło do mety ostatnie. Obwołuje się go Bajan Chodood (tzn. "Pełny Żołądek"), co ma sugerować, że był zbyt ciężki podczas wyścigów. Ale to nie konia wini się za porażkę, lecz jeźdźca, który nie wytrenował go we właściwy sposób.

Zapasy
Zapasy są dumą Naadamu. Mongołowie preferują je nad wszystkie inne sporty. Uprawiają zapasy nie tylko podczas zawodów czy treningów - często można zobaczyć mongolskich podrostków siłujących się zawzięcie gdzieś pośrodku stepu. W zapasach uczestniczy 512 albo 1024 zapaśników. W mongolskich zapasach nie ma ograniczeń wagowych i czasowych. Przegrywa ten, kto pierwszy dotknie ziemi którąś częścią ciała. Zapaśnicy biorący udział w zawodach walczą z każdym przeciwnikiem tylko jedną rundę. Zwycięzca przechodzi do kolejnego etapu gry. W ostatniej, dziewiątej rundzie potykają się już tylko dwaj najlepsi siłacze.

Grze zapaśników towarzyszy szereg rytuałów i symbolicznych gestów oraz tradycyjny strój. Przed i po walce zawodnicy dotykają rękami ziemi, wierzą bowiem, że podzieli się z nimi swoją magiczną siłą, dzięki której kwitnie i wzrasta wszystko, co żyje. Często mają też przy sobie talizmany na szczęście (np. kamienie przywiezione z rodzinnych stron). Po każdej potyczce zwycięzca pozwala przegranemu przejść pod swoim prawym ramieniem, a następnie sam odtwarza rytualny taniec (naśladujący lot orła). Machając rozłożonymi rękoma, zapaśnik obiega trzy razy podium, wyrażając w ten sposób swoją radość ze zwycięstwa. Taniec ten uwidaczniać ma także, iż siła zapaśnika równać się może z mocą orła.
Strzelanie z łuku
Jedna z tradycyjnych "trzech gier mężczyzny" okazała się na tyle uniwersalna, że dopuszczono do jej uczestnictwa także kobiety. Mongolskie łucznictwo wyróżnia oryginalny charakter celu, do którego się strzela. Nie jest to bowiem tarcza, ale rząd ustawionych na sobie, plecionych z wąskich pasków skóry "niby-koszyczków", zwanych sur. Wśród nich dwa owinięte są czerwonym materiałem, stanowiąc rodzaj wskazówki dla celującego łucznika. Strzelanie odbywa się w trzech etapach. W tarczę strzela się z odległości 75-80 m dla mężczyzn, i ok. 50m dla kobiet.

Po dwóch stronach "ścianki celniczej" stoją sędziowie, którzy po każdym udanym strzale podnoszą ręce, wołając albo raczej wyśpiewując zaklęte słowa Uuchaj ("oko byka"). Okrzyk ten ma odstraszać wszelkie złe moce. Im więcej celnych strzałów, tym większa szansa, że nieprzychylne duchy nie pojawią się aż do przyszłego Naadamu, kiedy trzeba będzie znowu powtórzyć rytuał. Uuchaj może również dzięki swej wielkiej mocy obudzić Pana Przyrody o imieniu Lus Sabdag, który sprawia, że ludzie żyją w obfitości dóbr natury. Strzały łucznika posiadają zatem nadprzyrodzoną siłę niszczenia zła i pobudzania przyrody do życia.
Łucznicy podczas Naadamu rywalizują ze sobą o tytuł Mergen, co znaczy "Dobry Strzał". W zależności od liczby wygranych zawodów dodawane są do tego tytułu kolejne przydomki, takie jak: dokładny, zręczny, perfekcyjny. Ci natomiast, którzy notorycznie przegrywają zawody, mogą spotkać się z uszczypliwymi uwagami kolegów. "Kiepski łucznik zwala winę na rękawy" - mówi jedno z mongolskich przysłów. Znamy je i u nas - choć w wersji z baletnicą.
Oprócz świąt ściśle związanych z kalendarzem mongolskim istnieją też takie, które powtarzają się rokrocznie, lecz wiążą się bardziej z cyklem hodowlanym. Są to choćby święta dojenia klaczy zwane w niektórych regionach nuur (tzn. jezioro). Towarzyszą im ceremonie picia kumysu i wyścigi konne. Święta te odbywają się w dniu rozpoczęcia udoju i w dniu jego zakończenia. Przygotowanie pierwszego kumysu jest świętem szczególnie celebrowanym. Skrapia się wówczas pierwszym kumysem zwierzęta, jurtę, ziemię, a także kropi nim w cztery strony świata: do Niebios, do Ziemi, do duchów opiekuńczych, a także do bogów i przodków.